niedziela, 7 listopada 2010

Ach, ta dzisiejsza...

Jejku, jejku, co to się działo...

Długo nic nie pisałem, bo miałem bardzo intensywny tydzień. Na początku było troszkę zamieszania w szkole w związku z konferencją edukacyjną, we wtorek mieliśmy ARCYciekawe spotkanie z prawnikiem, który zajmuje się walką o prawa człowieka w odniesieniu do organizacji religijnych i Kościołów na całym świecie. Młody Kanadyjczyk o bardzo szerokim spojrzeniu podawał wiele przykładów łamania praw wolności wyznania nie tylko w tak oczywistych przypadkach, jak kraje arabskie... Co ciekawe pokazał nam, że bardzo często skupiamy się na jakichś mało znaczących kwestiach lokalnych (w Polsce mogłaby to być np. sprawa krzyża), a nie widzimy połączeń jakie mamy z innymi krajami. Np. w tej chwili trwa sprawa w Irlandii dotycząca aborcji. Jeżeli zostanie ona dopuszczona w tym wypadku, istnieje duże prawdopodobieństwo, że i w Polsce prawo będzie musiało być zmienione. Dużo też modlimy się za chrześcijan w Iraku - w ostatnim tygodniu była tam masakra chrześcijan. Cały czas Al Kaida dąży do usunięcia lub zabicia i tak nielicznych chrześcijan w tamtym kraju. (Czy w ogóle o tym się gdziekolwiek mówi???)
W środę z kolei mieliśmy ostatni z serii trzech testów w szkole. Jak na razie udało się wszystkie zaliczyć na ocenę Excelent ;)

No i teraz zaczyna się jazda

W środowy wieczór zaczęła się konferencja młodzieżowa organizowana przez Livets Ord. Pierwszego dnia było ok 1500 młodych, wczoraj myślę, że przekroczyliśmy liczbę 2000 osób! ! ! Serdecznie pozdrawiam Polską ekipę, która się pojawiła (niektórzy już od poprzedniej niedzieli). Super Was było zobaczyć, pobyć razem, pogadać. Dzięki za wszystko, niech Bóg w Was utrwala to, co zrobił na konferencji.
W organizacji konferencji brało udział pewnie ze 200 osób (to moje domysły). Ja pomagałem w dwóch dziedzinach - stałem na stoisku reklamującym naszą szkołę biblijną:
Poza tym byłem usherem - czyli porządkowym podczas spotkań. Musieliśmy odkurzyć salę przed i po spotkaniu, rozłożyć ulotki na krzesłach, witać ludzi z uśmiechem, zbierać kolektę, roznosić ulotki, pilnować, żeby nie wnoszono jedzenia na salę, sprzątać, pomagać podczas modlitwy...Generalnie dużo roboty - ale naprawdę było SUPER!
Co się działo podczas konferencji? Oprócz ogólnych spotkań (mówcy: Ulf Ekman, Tan Seow How - pastor kościoła młodzieżowego z Singapuru liczącego ok. 1500 młodych członków, Joakim Lundqvist, i inni) była cała masa koncertów, warsztatów, spotkań, rozmów. Wspaniały czas służby, budowania relacji itd. itp. Tylko spać nie było kiedy :D
W tym wszystkim najcudowniejszy jest Jezus, który łączy ludzi z całego świata, z różnych środowisk, kościołów, denominacji, kultur... I daje ŻYCIE!!! Prawdziwe ŻYCIE, (przez wieeelkie "Ż")
Jemu chwała! AMEN ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz