Dwa i pół roku temu wszystko się zaczęło...a w ostatnią sobotę?
- Aguś, czy spędzisz ze mną popołudnie?
- Tak - jeszcze nie wiedziała w co się pakuje :)
Podróż samochodem, długo, ciemno, las, śnieg, noc...
Dojechaliśmy. Ośrodek Ribingeback, mały domek, zastawiony stół, przygotowane serwetki, obiadek, deserek...i świeczki, świeczki, świeczki... 217 świeczek.
Ona, On, a potem to już jak w filmie: wyznanie, kolanko, bukiet kwiatów, pierścionek...i czekanie...uda się, nie uda, uda...UDA... TAK UDA!!! UDA...ŁO SIĘ!!!!!!!!! Powiedziała TAK!. Radość, chwała i uwielbienie dla Boga. Dzięki Ci Tato! ! ! Dzięki Ci Agnieszko!
Everything started two and a half years ago...and on last saturday?
- Aguś, would you like to spend this afternoon with me?
- Yes - she didn't know what is going to happen :)
Car ride, darkness, forest, snow, night...
We're there. Ribingeback, a small house, the table is ready, dinner, dessert... and candles, candles, candles... 217 candles.
She, He, and later just like in a movie: declaration of love, kneeling, flowers, the ring... and waiting... succes or not, yes... no... yeEEEESSSSS!!!! She said YES!!!!!!
Joy, praise and worship to God. Thank you Dad! ! ! Thank you Agnieszka!
Proszę Państwa, przedstawiam Wam moją narzeczoną! ! !
Ladies and gentlemen, I'd like to introduce my fiancee! ! !
Łał!!! Super! Gratuluję :) To chyba znaczy, że Agnieszka będzie niedługo moją daleką siostrą?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Masia Maksymowicz
Mati, jeszcze raz, gratulacje:):)
OdpowiedzUsuńha, w moje 25 urodziny się zaręczyliście! Teraz musicie nazwać córeczkę Weronika:P:P
OdpowiedzUsuńCudnie razem wyglądacie :)) Cieszę się!!! :D Jakie to piękne, jak Bóg prowadzi i jak jest dobry i jak wspaniałe plany dla was przygotował! :))
OdpowiedzUsuńA i dzieciom będzie co opowiadać! Zaręczyny w Szwecji... hu hu hu... ;]
No i do zobaczenia niedługo! :DD
Hurra!!! Wspaniale! Warto było czekać na takie szwedzkie zaręczyny :) Gratuluję, kochani! Lb 6:24-26!
OdpowiedzUsuńDziękuję za wszystkie "hurra", "gratuluję" i wszelkie inne okazy (radości). Cieszę się, że mogę się z Wami nią dzielić (radością, nie narzeczoną - narzeczonej NIE ODDAM! ! !) :D
OdpowiedzUsuńGratulacje Mateuszu!!! Twoja narzeczona jest najszczęśliwszą kobietą na świecie :D
OdpowiedzUsuńAgnieszko, wiedz, że On, będąc Twym narzeczonym najszczęśliwszym na ziemi mężczyzną jest :D (wow, moja narzeczona czyta mojego bloga :D)
OdpowiedzUsuńMati faktycznie warto zajrzeć! Gratulacje dla Was obojgu za dobrą decyzję :) Mati - respect! Tylko wracajcie do kraju, nie zasiedzieć się tam :) Pozdrowienia. Żania&Łukasz
OdpowiedzUsuńtu jeszcze nie pisałam, więc sobie napiszę - a co tam - "HURRRA" ;) Pozdrowienia od Jelonków!:)
OdpowiedzUsuńo nie ja się nie zgadzam tak łatwo oddać tytuł najszczęśliwszych narzeczonych! ale niech Wam będzie - możecie uznać się za najszczęśliwiej zaręczonych Polaków w Szwecji:)
OdpowiedzUsuń...w Szwecji... trochę mało, powiedzmy, że w skandynawii :D
OdpowiedzUsuń