Już od 10 dni jestem NAJszczęśliwiej zaręczoną osobą na ziemi (no dobra, szczęśliwsza może być tylko Agnieszka :D ). A z kolei za 10 dni mamy wigilię. No i w zasadzie na tym kończy się cała symbolika tytułu ;) no ale przejdźmy do konkretów.
Tydzień mocno urodzinowy - zaczęło się od środowych obchodów urodzin pewnej Pięknej Znajomej :D
![]() |
| Te żabki, to pyszne ciastka zrobione z marcepanu |
Choć to ostatni tydzień przed świętami, to nie zwalniamy biegu. W niedzielę odbyły się obchody 60. urodzin Pastora Ulfa Ekmana, w związku z tym spotkanie wyglądało nieco inaczej - cała masa pozdrowień z całego świata od różnych znanych i bardzo znanych chrześcijan, wszystko to za pomocą nagrań video. Po spotkaniu tort i kawusia/herbatka dla wszystkich obecnych (tak pod 2000 osób ;) )
W poniedziałek Szwedzi obchodzili dzień świętej Łucji, co uczczono również w szkole tradycyjnymi piosenkami tematyczno-świątecznymi
Z kolei wieczorkiem mieliśmy niesamowity zaszczyt gościć w "polskim domu" naszego dziekana wraz z żoną (Staffan i Eva Moberg). Niesamowici ludzie całkowicie oddani służbie Bogu. Praktycznie cały swój czas spędzają w kościele ucząc przedmiotów w szkole, prowadząc szkołę modlitwy, poradnictwo (Eva), a przy różnych okazjach angażując się w pomoc, gdzie tylko da się (kuchnia podczas konferencji dla młodzieży, chór świąteczny). Są niesamowici. Opowiedzieli nam troszkę więcej o sobie. W roku 90. z malutką 3-miesięczną córeczką pojechali do Rosji na misje. Byli pierwszymi misjonarzami, którzy trafili do wybranego przez nich regionu, którym była... SYBERIA! ! ! Później trafili jeszcze do Moskwy. W obu tych miejscach dziś są szkoły biblijne i silne kościoły. Byli świadkami wielu nawróceń, uzdrowień, cudów, doświadczali ochrony, błogosławieństwa finansowego, oprócz tego bywało też niebezpiecznie i bardzo trudno, wymagało to wiele wyrzeczeń i tak naprawdę oddania całego swojego życia innym... najbardziej niesamowite było jednak móc widzieć błysk w oku, gdy wspólnie, zgodnie mówili, że Boża chwała rekompensuje wszystkie trudności i niewygody, a Bóg, jeżeli Mu zaufasz NIGDY Cię nie zawiedzie. Po kilku latach wrócili do Uppsali i stal się zwykłymi członkami kościoła zaczynając od zera - wcześniej całe życie podporządkowali misji. Cały czas czerpali siłę z swojej relacji z Bogiem i zrozumienia czym jest Kościół. Potężne świadectwo.
Cudny czas.
Co przed nami? Teraz to już z górki: w czwartek test z przedmiotu Staffana (Biblical view of suffering/Biblijne spojrzenie na cierpienie), polska fika podsumowująca semestr, w piątek świąteczne obchody w szkole, a w sobotę w samolocik i do Warszawki praktykować to, czegośmy się nauczyli przez ostatnie 3 miesiące - życie jak najbliżej da się kochającego, pełnego mocy, troszczącego się i wszechmocnego Boga! ! !
Do zobaczenia


To rzeczywiście tam u was (szwe) się dzieje :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiaki i do zobaczenia w Polsce (when, when , when??)